AGT

W. Mazurkiewicz: mamy w Polsce potencjał do produkcji nawet 20 mln ton agrobiomasy rocznie

Oceń ten artykuł
(126 głosów)
W. Mazurkiewicz / W. Mazurkiewicz / Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Aby wykorzystać w energetyce szanse jakie daje biomasa polityka energetyczna nie może być prowadzona tak chaotycznie jak dotychczas - mówi Wojciech Mazurkiewicz, prezes zarządu AES.

 

Według jednego z raportów Instytutu Energetyki Odnawialnej zużycie biomasy w polskiej energetyce wyniosło w 2011 roku 8,4 mln ton. Czy w 2012 roku ten rynek wzrośnie?


- Rynek biomasy w Polsce systematycznie zaczął się rozwijać od momentu, gdy biomasa zaczęła być traktowana jako odnawialne źródło energii, a tym samym produkcja energii z biomasy zaczęła uprawniać wytwórców do uzyskiwania zielonych certyfikatów. Z naszych informacji wynika, że podane przez IEO dane dotyczące rynku biomasy w 2011 roku są prawidłowe, a jeśli chodzi o 2012 rok to zaryzykuję tezę, że w mijającym roku polski rynek biomasy nie wzrósł i w 2013 roku będzie mniejszy niż w 2011 roku. ??Jaki jest udział w rynku biomasy importowanej? ??- Szacuję, że import biomasy do Polski wynosi około 2 mln ton, ale jego opłacalność handlowa nie jest nadzwyczajnie wysoka. Sprowadziłem pod koniec października statek biomasy z Ghany i marża na sprzedaży okazała się mniej więcej taka sama lub nawet niższa jak w przypadku sprzedaży biomasy krajowej. A stresu biznesowo-logistycznego było zdecydowanie więcej. Zatem import ,,daleki,, z Afryki Środkowej i Dalekiego Wschodu, traktuję jak mało obiecujący i perspektywiczny. Jest to bardziej egzotyka. Zdecydowanie większe nadzieje wiążę z importem ,,bliskim,, Kaliningrad, Kłajpeda, Lipawa, Ryga. Obiecujący wydaje się też rynek dostaw z USA i Kanady. To może być hit lat 2013/2014.


Dlaczego ocenia pan, że w 2012 roku rynek biomasy nie wzrośnie?

 

- Demony współspalania, które krążą po Polsce, czyli projekty ograniczenia wsparcia dla produkcji energii w tej technologii, kazały się firmom zastanawiać nad korzystaniem z biomasy już w tym roku i stąd moja ocena wskazująca na stabilizację popytu na biomasę w 2012 roku na poziomie z 2011.


A w przyszłym roku popyt może spaść oczywiście z powodu ograniczenia wsparcia dla współspalania, czy także z innych powodów?

 

- Współspalanie to popyt na około 5 mln ton biomasy, a zmniejszenie wsparcia dla współspalania w sposób zapisany w projekcie ustawy o OZE, czyli zastosowanie współczynnika korekcyjnego na poziomie dużo poniżej jedności i ograniczenie wsparcia do 5 lat z całą pewnością ograniczyłoby korzystanie z tej technologii i popyt na biomasę. Jednak nawet bez zmian w systemie wsparcia popyt energetyki na biomasę spadnie w 2013 roku. Na przykład grupa EDF i to jest informacja potwierdzona , która spalała nawet 1,2 mln ton biomasy rocznie, od nowego roku zaprzestaje w swoich elektrociepłowniach w znacznej mierze współspalania ze względu na niskie ceny zielonych certyfikatów. Jedyny obiekt w grupie EDF, który nadal na pewno będzie współspalał biomasę to elektrownia Rybnik. To samo dotyczy PGNiG Termika, też zaprzestała procesu współspalania.

 

Gdyby na rynku zostały przez jakiś czas tylko istniejące bloki dedykowane na biomasę to jaki popyt wygenerują na to paliwo? ?

 

?- Obecnie istniejące bloki energetyczne dedykowane na biomasę potrzebują rocznie około 2,8 mln ton biomasy, a gdy Tauron odda do eksploatacji swoje trzy nowe bloki biomasowe to zapotrzebowanie na biomasę ze strony bloków dedykowanych wyniesie niewiele ponad 3,5 mln ton. ??


Czy nie jest tak, że przestaje się opłacać produkcja energii z biomasy bo jest bardzo droga, a nie proponowane wsparcie niskie? ?

 

?- Mój portfel zamówień biomasy na 2013 rok to w sumie około 500 tysięcy ton z kilku miejsc i na przyszły rok mam ceny dostawy niższe niż to było w latach 2010-2012, a zatem rok 2013 to będzie rok umiarkowanie spadającej ceny biomasy. Oceniam, że biomasa z dostawą na 2013 rok jest tańsza o 5-10 proc. niż to było w kontraktach na 2012 rok, a nie wykluczam, że w kontraktach spotowych będzie jeszcze tańsza. Natomiast ceny zielonych certyfikatów spadając znacznie poniżej 200 zł/MWh po prostu się załamały i to jest moim zdaniem główna przyczyna spadku opłacalności produkcji energii z biomasy. ?

 

?Ile teraz kosztuje biomasa? ?

 

?- Przetworzona agrobiomasa, o której mówię, bo głównie nią handluję, kosztuje około 30 zł/GJ na północy Polski i około 32-33 zł/ GJ w środkowej i południowej Polsce. Ta różnica cenowa wynika z tego, że większość instalacji współspalania, czyli główny motor napędowy popytu na biomasę, zlokalizowanych jest na południu kraju, a z kolei biomasa jest łatwiej dostępna na północy. ??To znaczy, że biomasa jest około trzy razy droższa od węgla kamiennego? ??- Biomasa przetworzona jest około trzy razy droższa od węgla kamiennego, bo ten kosztuje około 10 zł/GJ, ale spalanie biomasy nie powoduje konieczności zakupu uprawnień do emisji CO2, a zatem nie pociąga za sobą dodatkowych kosztów i daje dodatkowe przychody w postaci wpływów ze sprzedaży zielonych certyfikatów. W sumie produkcja energii z biomasy opłaca się bardziej niż z węgla kamiennego, a w każdym razie opłacała się bardziej zanim ceny zielonych certyfikatów nie załamały się.

 

Co by się stało z cenami biomasy, gdyby z rynku wypadło współspalanie? Spadną tak, że zamordują plantacje roślin energetycznych i królem rynku zostanie biomasa leśna? ?


?- Radykalne z dnia na dzień ograniczenie wsparcia dla współspalania - bo współczynnik korekcyjny 0,3 praktycznie kończy krótką erę współspalania -spowoduje skokowy wzrost podaży biomasy zarówno agro jak i leśnej oraz chwilowy spadek cen. Powstanie efekt kuli śniegowej, która zmiecie wielu producentów z rynku. Stracimy wiele miejsc pracy. To zbyt kosztowny scenariusz i mam nadzieję, że do głosu dojdzie racjonalizm i rozsądek. Z procesu współspalania pochodzi obecnie ponad 50 proc. energii z OZE. Nie mamy, powtarzam nie mamy na dzień dzisiejszy dostępnej alternatywnej technologii w OZE aby lukę po współspalaniu wypełnić. ?


?Z dnia na dzień ewentualnej luki po współspalaniu inne OZE nie wypełni, ale jeśli z gry wypadnie współsplanie to jakie technologie zajmą jego miejsce na rynku energii z OZE? ?


?- Nie ma we mnie wielkiego entuzjazmu dla współspalania , ale nie ma też entuzjazmu dla totalnego ograniczenia stosowania tej technologii. Nie dlatego, że handluję biomasą, ale dlatego, że w miejsce współspalania mogą wejść technologie o wiele droższe. O biomasie mówi się teraz dużo, ale przeważnie źle, bo w kontekście współspalania, a to niesłuszne. Sprawność bloków kogeneracyjnych na biomasę wynosi do 80 proc., kondensacyjnych biomasowych przekracza 40 proc., sprawność energetyki wiatrowej na lądzie to około 20 proc. , a fotowoltaiki to ledwie 9-11 proc. ?

 

?Producenci biomasy boją się fotowoltaiki?

?
?- Moim zdaniem nie jesteśmy na tyle zamożnym krajem, żeby sobie fundować fotowoltaikę po 1300 zł/ MWh jak to się proponuje w przypadku małych instalacji PV, czy energetykę jądrową, która w Polsce jawi mi się po prostu jako bardzo droga fanaberia. A wracając do OZE to nie możemy prowadzić dowolnej, wręcz nonszalanckiej polityki wsparcia różnych OZE, a teraz ona na taką wygląda. Mamy potencjał do produkcji nawet 20 mln ton agrobiomasy rocznie, a w branży w Polsce i zagranicą o niczym się teraz nie mówi tak dużo jak o tym ile i jak szybko będzie można zarobić na fotowoltaice w Polsce. To naturalnie skutek proponowanego wsparcia.


Dlaczego nie byliśmy w stanie zaspokoić popytu na biomasę produkcją krajową? ?


?- To efekt bardzo chwiejnej polityki w zakresie upraw roślin energetycznych. Początkowo, czyli w okresie, gdy zakładanie plantacji roślin energetycznych było częściowo dotowane, to nie było popytu na biomasę. Dopiero rozwój współspalania, a potem inwestycje w instalacje dedykowane spalaniu biomasy pobudziły popyt, ale wtedy już nie zakładano nowych plantacji, bo skończyły się dotacje. Założenie plantacji nie jest tanie, bo na przykład w przypadku miskantusa założenie 1 ha plantacji to koszt około 12 000 zł, a plantacja zaczyna być opłacalna przy obszarze minimum 100-500 ha. W przypadku wielkoskalowych i wieloletnich programów nasadzeń ta cena może radykalnie spaść nawet o 20-40 proc. ??Jak wyprodukować 20 mln ton biomasy w Polsce? ??- Abyśmy byli samowystarczalni pod względem zaopatrzenia rynku w biomasę i to w agrobiomasę potrzeba około 3 mld zł na założenie plantacji wierzby energetycznej i miskantusa na około 1 mln hektarów. Mówię o tych dwóch roślinach, bo czołowi producenci kotłów energetycznych często właśnie tym roślinom dedykują swoje urządzenia. Plantacje musiałyby być duże, rzędu 500-1000 ha, bo w tym biznesie działa efekt skali. Koszty zbiorów na plantacjach dużych są znakomicie mniejsze niż na poletkach o powierzchni kilku hektarów. Biomasa uprawiana na dużych obszarach zachowa konkurencyjność wobec importowanej, a jej uprawy dałyby więcej miejsc pracy niż energetyka wiatrowa, czy fotowoltaika. Pieniądze na zakładanie plantacji mogą zaś pochodzić na przykład z kar i opłat zastępczych zasilających NFOŚiGW, który moim zdaniem nie wykorzystuje ich efektywnie. ??


Dopłaty do zakładania plantacji roślin energetycznych zostały zniesione w UE m.in. z obawy przed utratą areałów do produkcji żywności. Nie grozi nam to w przypadku pojawienia się lasów wierzby energetycznej?


??- Nie ma takiego ryzyka. W Polsce mamy w uprawie 16-17 mln ha gruntów rolnych , a z tego 16 proc, to grunty słabe, które trzeba stale nawozić żeby coś się na nich efektywnie rodziło na stół. Te 16 proc. to jest ponad 2 mln ha, a nam by starczył 1 mln ha do produkcji zielonej energii na wielką skalę. Biomasa uprawowa jako zagrożenie dla rynku żywności to tylko hasło, a może dać rolnikom nie mniejsze profity niż uprawa zbóż. Aby wykorzystać w energetyce szanse jakie daje biomasa polityka energetyczna nie może być jednak prowadzona tak chaotycznie jak dotychczas. Powinniśmy na coś postawić w OZE i jedną z tych gałęzi powinna być moim zdaniem energetyka biomasowa, bo mamy potencjał jej rozwoju.

 

Autor:  WNP.PL (IRENEUSZ CHOJNACKI)
AES sp. z o. o.

Obszar działalności Firmy AES Sp. z o. o. to Odnawialne Źródła Energii OZE ? operowanie na styku rolnictwo ? energetyka zawodowa. W szczególności:

1. Założenie plantacji ,,matecznej,, (sadzonkowej) Miskanta Olbrzymiego (energetycznego)

2. Sprzedaż ? dostawy biomasy (Agro i Leśnej) dla Energetyki Zawodowej, Elektrociepłowni. 

Współpracujemy z największymi grupami energetyki zawodowej w Polsce.

 

AES sp. z o. o.
Dyrektor Biura Zarządu
Anna Mosiołek
tel. 693 379 666
e-mail: anna@aesbio.com

 

Skomentuj

Copyright © eBiomasa.pl. All rights reserved.
stat4u

Zaloguj się lub Załóż konto

ZALOGUJ SIĘ